Pewnie nieraz słyszałaś: „Czy śledzisz trendy?" albo „Teraz nosi się to i to". I pewnie nieraz czułaś, że coś w tym nie gra — bo ubrałaś się „modnie", a i tak nie czułaś się sobą.
Moda: piękna, ulotna i niczyja
Moda to świat pełen blasku i kreatywności. Co sezon projektanci proponują nową wizję świata — inne kolory, inne kroje, inne faktury. To fascynujące, inspirujące i... całkowicie niezależne od Ciebie.
Bo moda nie pyta, czy dana rzecz pasuje do Twojego życia. Nie wie, że pracujesz twórczo i potrzebujesz wygody, że masz figurę klepsydry i większość „modnych" krojów wisi na Tobie jak worek, albo że najmodniejszy kolor sezonu, sprawia, że Twoja twarz wygląda na bladą i zmęczoną.
Moda jest zaprojektowana dla abstrakcyjnej kobiety. Nie dla Ciebie — konkretnej, prawdziwej, wyjątkowej. I to nie jest zarzut pod adresem mody — ona robi swoje. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy traktować modę jako instrukcję obsługi własnego wyglądu.
Styl: to, co zostaje, kiedy trendy przemijają
Styl jest czymś zupełnie innym. To nie jest kwestia tego, co „nosi się" w tym sezonie. To spójna opowieść o tym, kim jesteś.
Pomyśl o kobietach, które zapamiętałaś jako stylowe. Stawiam, że nie chodziło o to, że były ubrane „w trend”.Prawdopodobnie wyglądały spójnie i świadomie. Jakby to, co mają na sobie, było dla nich stworzone — bo w istocie tak właśnie było.
Styl to wybór. Styl to świadomość — własnych proporcji, kolorystyki, swojego charakteru.
Bo świat mówi nam od dziecka, że styl to znajomość trendów. Magazyny, social media, reklamy — wszystko sugeruje, że „bycie na czasie" równa się „dobre ubieranie się".
Efekt? Kupujemy rzeczy, które „teraz są modne", a potem leżą w szafie. Stoimy przed pełną szafą i mówimy: „nie mam co na siebie włożyć". Czujemy, że coś jest nie tak — ale nie wiemy, co.
Jak zacząć budować swój styl?
Pierwsze pytanie, które zawsze zadaję moim klientkom, brzmi: „Kiedy ostatnio czułaś się naprawdę dobrze ubrana?"
Często odpowiedź jest zaskakująca. Nie na ważnej imprezie w nowej sukience. Nie „modnie". Często: w ulubionych spodniach, w konkretnym kolorze, w czymś, co podkreśla sylwetkę.
Styl zaczyna się właśnie tam — od kolorów, które podkreślają Twoją urodę. Od krojów, które działają na Twoje proporcje. Od ubrań, które odzwierciedlają Twój charakter, a nie aktualną stronę w magazynie.
Moda ma być przyjaciółką, nie dyktatorką
Nie mówię, żeby ignorować modę — to byłoby nudne i pozbawione przyjemności. Trendy mogą być wspaniałą inspiracją. Ale kiedy znasz swój styl, patrzysz na nie zupełnie inaczej.
Zamiast myśleć: „czy to jest modne?", pytasz: „czy to pasuje do mnie?". To ogromna różnica. Bo jedna z tych ścieżek prowadzi do szafy pełnej rzeczy, których nie nosisz, a druga — do garderoby, z której naprawdę korzystasz i w której czujesz się dobrze każdego ranka.
ALUNA STUDIO
kontakt@aluna-studio.com